Mój blog

środa; 18 czerwiec 2008

Arleta P.:
Od czegoś trzeba zacząć pisanie każdego bloga. Wszystko trzeba od czegoś zacząć. Bloga też.
Może więc zacznę od tego, że kupiłam wczoraj sobie prześliczną cytrynową sukienkę w Mango w Złotych Tarasach. Niby trzy i pół stówy, ale pewnych rzeczy kobieta nie może sobie odmawiać. Cieszę się, bo zawsze mam problem, żeby wyszukać coś interesującego w rozmiarze 34. W większości sklepów numeracja zaczyna się od 36, a i to z reguły są ciuchy, które powinny nosić numerację 38. Widać firmy uważają, że jak nie połechcą próżności roztytych dziewuch wmawiając im, że pasują na nie ciuchy o numer czy nawet dwa mniejsze niż wskazuje metka to więcej sprzedadzą. Na szczęście Mango jeszcze nie wpadło na ten okropny pomysł. I mam nadzieję, że długo nie wpadnie.
Dziś, jak pojechałam na Uniwerek to założyłam tę nową sukienkę. Leży idealnie. Oddałam indeks w sekretariacie i poczułam się studentką drugiego roku. Może średniej nie mam jakiejś imponującej i stypendium naukowego nie dostanę, ale i tak się bardzo cieszę. Jakoś mam ostatnio mnóstwo powodów do radości. Jest przewspaniała pogoda, mam wakacje… nic, tylko się cieszyć.
Taki dzień jest chyba dobry, żeby zacząć pisać bloga?

Dodaj komentarz